…Tak czekałem, nie zadzwonił nikt
Kiedyś było jakoś fajniej
Ten memiczny tekst troszkę mnie kłuje.
Bo kiedy nacieram się nostalgią, umyka mi to, co jest dziś.
A teraz mi w duszy zagrało.
Kiedyś ludzie rozmawiali więcej.
Byli bliżej.
Tęsknię.
Nie chcę kiedyś.
Chcę dziś.
I dlatego ten blog.
Urodziny
Dwa dni temu miałem urodziny.
Nie zadzwonił nikt.
Dostałem wiele facebookowych życzeń.
Nie powinienem narzekać.
Zwłaszcza że przez kilka lat wkręcałem sobie różne depresjotwórcze rzeczy:
- Nikt mnie nie lubi.
- Jestem do niczego.
- Mają rację.
Dawno temu na Facebooku o moich urodzinach nie pamiętał nikt.
A wystarczyło odkliknąć „pokazuj datę urodzin”.
Teraz co roku dostaję dziesiątki życzeń.
Mam do nich zdrowy dystans.
Rytuał od algorytmu
Od „przyjaciół”, z którymi od dawna nie rozmawiam.
Wielu nawet nie pamiętam.
Rytuał od algorytmu.
Wciąż za mało rozmawiam.
Zadzwoń
Myśłę sobie: zadzwoń, napisz, zostaw jakikolwiek ślad.
Kiedyś taki dzień pewnie skończyłby się piciem. Żalem do ludzi. Pretensjami do świata.
Dziś patrzę inaczej.
Do ilu osób sam zadzwoniłem przez ostatni rok?
Ilu ludziom zostawiłem ślad?








0 komentarzy