Życie jest improwizacją...

Nie wierzyłem, że to możliwe

Autor:
Antek

Tak o suchym pysku?

Myślałem że się nie da.

Nigdy nie próbowałem.

A Ty? Jak z tym jest u Ciebie… ?

Moja relacja z alkoholem

Przez całe moje życie miałem dość dziwną relację z alkoholem.

Ulga, przyjemne uczucie rozluźnienia, odwaga bycia sobą.

Widziałem jak bawią się dorośli. Dorastając tylko takie ich zabawy widziałem.

Tak sobie myślę, że nie miałem inne alternatywy.

Problem? Sukces? Nuda?

Problem?

– Napijmy się.

Sukces?

-Trzeba to uczcić.

Nuda?

– Napijmy się będzie wesoło

Schyłek PRL-u

Moje dzieciństwo to schyłek PRLu.

Każda domowa uroczystość to wystawny z jedzeniem stół. Jakby zaklinać braków rzeczywistość. Dowód, że wszystko jest OK’ey a najważniejszy był on. Alkohol. Ile, by nie zabrakło?

Kto ile wypił, szło w świat niczym rekord polski.

W rodzinie na świat przyszedł maluch. Nim z matką ze szpitala wrócili. Ojciec z kumplami całe skrzynki wódy uciułanej na chrzciny wypili.

Myślisz, że to wstyd?

Nie… to był powód do dumy!

Ta i podobne historie, szły w świat niczym ludowe legendy.

Dorośli, którzy mieli być autorytetami, często byli po prostu częścią tej samej kultury picia.

Później sam wszedłem w te buty

Później sam wszedłem, w te buty.

Tak wyglądały rytuały dorosłych.

Najpierw pokazali mi, że alkohol jest częścią zabawy.

A później powiedzieli, że to problem.

I nagle tak miałbym na trzeźwo? Bez Alko? No jak to tak?

Przez lata byłem pewien, że zabawa zaczyna się dopiero wtedy, gdy przestajesz być trzeźwy.

Dziś

Dziś uczę się bawić inaczej.

Bez znieczulenia.

Bez uciekania.

I chyba pierwszy raz naprawdę jestem obecny.

To najlepsze momenty. Pamiętam je.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jak odłożyłem megafon

Jak odłożyłem megafon

Czy Shakespeare mówił prawdę?   Oczywiście, że tak. Myślisz inaczej. Masz rację. Ty masz rację, ja mam spokój 🙂 i wszyscy zadowoleni. Jak w teatrze,...

Jak szerszeń uratował wioskę

Jak szerszeń uratował wioskę

Jak szerszeń uratował wioskę   Czegoś mi brakowało. Coś było nie tak. Minusy przesłaniały plusy. Z podziwem patrzyłem na ludzi, którzy te same sytuacje...

Dziś są moje urodziny

Dziś są moje urodziny

...Tak czekałem, nie zadzwonił nikt Kiedyś było jakoś fajniej Ten memiczny tekst troszkę mnie kłuje. Bo kiedy nacieram się nostalgią, umyka mi to, co jest...

Szczęśliwy alkoholik? Czy to możliwe?

Szczęśliwy alkoholik? Czy to możliwe?

Oczywiście, że tak. To ja. Jakbym dostał w pysk Oczywiście, że tak. To ja. Gdy terapeuta uzależnień powiedział: Pan jest uzależniony. Wkrótce straci pan...

Być na tak, tego uczy impro.

Być na tak, tego uczy impro.

...nie jest łatwo. To jednak wszystko zmienia. Niedzielny deszczowy poranek Niedzielny deszczowy poranek. Scenariusz nie bardzo "na tak". Sauna. Siedzimy we...

Tata i ja

Tata i ja

Zawsze chciałem latać Odlecieć stąd Zawsze chciałem latać Odlecieć stąd. Jak dziki wolny ptak. Najpiękniejszy z moich snów. Rozkładam ręce i lecę. To nie było...

Przestałem pić i zostałem sam

Przestałem pić i zostałem sam

Życie na trzeźwo jest nie do przyjęcia W towarzystwie bez alko? Przecież wszyscy piją. Kończąc terapię, czułem się jak młody bóg. Wyczyszczony. Zbudowany....