Życie jest improwizacją...

Być na tak, tego uczy impro.

Autor:
Antek

…nie jest łatwo. To jednak wszystko zmienia.

Niedzielny deszczowy poranek

Niedzielny deszczowy poranek. Scenariusz nie bardzo „na tak”.

Sauna. Siedzimy we środku we troje. Wojtek jakaś panna i ja.

  • Nie rozumiem jak można pić bez opamiętania? Wszystko jest dla ludzi. Ja wiem ile mogę i nie przesadzam.

To nie był mój saunowy dzień. Gorąc, bardziej drażnił niż koił. Siedziałem na najniższym poziomie. Zbierałem się do wyjścia. Dotknęło mnie to co powiedział. Wstając, wychodząc odrzekłem:

  • Wojtek, nie gniewaj się, z całym szacunkiem ale chyba nie wiesz o czym mówisz. Widzisz ja tak mam i dla tego nie piję.

Delikatnie zamknąłem szklane drzwi od zewnątrz.

Odpoczywając usiadłem przy stoliku.

Nie minęło kilka chwil i słyszę z za pleców:

  • Dosiądę się do Ciebie – rzekł Wojtek i po chwili kontynuował.

  • Wrócę do domu wyjmę zimnego heineken’a, psyk… – narysował gestem.

  • Super

  • Po tem drineczka z lodem.

  • Co będziesz pił?

  • Sztoka z jabłkiem.

  • Ooo, a ja kiedyś uwielbiam żubrówkę sokiem jabłkowym. A wiesz że żubrówka to takie nasze dobro narodowe, bo na przykład w Niemczech jej nie kupisz.

To był ten moment

To był ten moment.

Moja świadomość ewoluowała od zdziwienia, do pełnej życzliwości. Do bycia „na tak”. Po co on to robi? Kurcze… Smutno mi za niego. Ale najważniejsze, że moje nie musiało na wierzch wypłynąć. Pociągnąłem temat. Nie chciałem go zawstydzić. Nie chciałem przekonywać. Życzliwość w najczystszej postaci. Ot tak. Tak jak uczy impro.

Ku mojemu zaskoczeniu uśmiech na twarzy kolegi powoli gasł. Strzelał ale we mnie nie trafił. Po chwili już go nie było.

Nie jestem na niego zły. Bo byłem przytomny. W tam, w tej chwili a nie w emocjach. Totalnie na tak, akceptujący, z dobrą szczerą intencją.

Tą energią żyję od kilku dni

Tą energią żyję od kilku dni i wiesz co Ci powiem?

Kiedyś, pewnie próbowałbym wygrać tę rozmowę.

Tym razem po prostu ją przyjąłem.

Właśnie tego nauczyło mnie impro.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jak odłożyłem megafon

Jak odłożyłem megafon

Czy Shakespeare mówił prawdę?   Oczywiście, że tak. Myślisz inaczej. Masz rację. Ty masz rację, ja mam spokój 🙂 i wszyscy zadowoleni. Jak w teatrze,...

Jak szerszeń uratował wioskę

Jak szerszeń uratował wioskę

Jak szerszeń uratował wioskę   Czegoś mi brakowało. Coś było nie tak. Minusy przesłaniały plusy. Z podziwem patrzyłem na ludzi, którzy te same sytuacje...

Dziś są moje urodziny

Dziś są moje urodziny

...Tak czekałem, nie zadzwonił nikt Kiedyś było jakoś fajniej Ten memiczny tekst troszkę mnie kłuje. Bo kiedy nacieram się nostalgią, umyka mi to, co jest...

Szczęśliwy alkoholik? Czy to możliwe?

Szczęśliwy alkoholik? Czy to możliwe?

Oczywiście, że tak. To ja. Jakbym dostał w pysk Oczywiście, że tak. To ja. Gdy terapeuta uzależnień powiedział: Pan jest uzależniony. Wkrótce straci pan...

Tata i ja

Tata i ja

Zawsze chciałem latać Odlecieć stąd Zawsze chciałem latać Odlecieć stąd. Jak dziki wolny ptak. Najpiękniejszy z moich snów. Rozkładam ręce i lecę. To nie było...

Przestałem pić i zostałem sam

Przestałem pić i zostałem sam

Życie na trzeźwo jest nie do przyjęcia W towarzystwie bez alko? Przecież wszyscy piją. Kończąc terapię, czułem się jak młody bóg. Wyczyszczony. Zbudowany....

Nie wierzyłem, że to możliwe

Nie wierzyłem, że to możliwe

Tak o suchym pysku? Myślałem że się nie da. Nigdy nie próbowałem. A Ty? Jak z tym jest u Ciebie… ? Moja relacja z alkoholem Przez całe moje życie miałem dość...